Merci.
profesjonalny sklep fryzjerski Kraków
profesjonalny program do przerabiania zdjęć
profesor Andrzej Radek Łódź
profesjonalne amerykańskie kosmetyki do włosów
profesor Janina Markowska Poznań
Profesjonalne firmy remontowe Warszawa
Profesjonalny przepis na ciasto na pizzę
  • szkoccy muzycy
  • dachowki karpiowki dolny slask
  • atheros ar5007eg najnowsze wersje
  • zasoby;organizacji
  • szkoB3a podstawowa nr 114
  • prywatne poradnie ginekologia
  • Firany sznurkowe
  • HJC CARBON
  • foxitreadersdk1.openfile

  • Merci.

    Temat: pochwalcie się swoim mikserem/ malakserem
    Ja mam takie cudo (Robot Kuchenny Siemens MK 52800) i sobie chwalę (ale zaznaczam, że profesjonalną kucharką to nie jestem) :oops:. Posiada podstawowe funkcje siekania, mieszania, ucierania, ubijania kremów, wyrabiania ciast, rozdrabniania oraz wyciskanie cytrusów. Automatyczne zwijanie kabla ułatwia przechowywanie. Koleżanki chwalą sobie Zelmera :roll:.

    http://www.hoopla.pl/images/products..._mk52800_l.jpg
    Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=74000



    Temat: Prośba o poradę - pytanie o określone środki a także zestaw

    1. T.F.R koncentrat aktywna piana z kalgonem - początkowo męczyłbym się atomizerem, który wyczytałem, że powinien być w ofercie sprzedającego,

    Z kalgonem ? Kamień chcesz usuwać czy jak ?


    2. szara? glinka do lakieru (rozumiem, że będę potrzebował pod to innego szamponu niż wcześniej wymieniony koncentrat?)

    Jako lubrykant możesz użyć szamponu z wodą, ale nie tego "czegość" z pkt. 1.


    3. zastanawiam się pomiędzy ScratchX 2.0 a SwirlX - szczególnie względem wyraźnych zarysowań na jasnym samochodzie, ale z drugiej strony, do młodego samochodu lepszy byłby SwirlX (wyłącznie do kolistych zarysowań)

    Zależey jak mocne są te zarysowania koliste, bo SX może nie wystarczyć. Polecam zakupić jednak coś mocniejszego typu UC, PB SSR itp.


    4. Tu też mam dylemat, pomiędzy Show Car Glaze a Deep Crystal Polish

    Produkty o tym samym działaniu więc do ciemnego lakieru możesz spokojnie użyć DC2.
    Do jasnego nie ma raczej sensu.


    Był też post na którym rozważano kolejność Politura-Cleaner, czy odwrotnie - czy zatem proponowana kolejność jest OK?

    Najpierw cleaner potem politura.


    Co do rys na starym samochodzie, chciałbym je potraktować w pierwszej kolejności pastą ścierną K2, conajmniej Tempo, tak by te zarysowania niczym od czyścika kuchennego zniwelować, a potem bardziej je wyprowadzić środkiem z p. 3.

    Tempo ? Nie nie i jeszcze raz nie. Masz do wyboru lepsze produkty więc z tego skorzystaj.


    - chciałbym wykonać część roboty mechanicznie, ale mam do dyspozycji wyłącznie hipermarketową polerkę o jednej prędkości, ciężko jest mi powiedzieć jakiego typu, gdyż w powietrzu kręci się jak oszalała, ale na samochodzie zachowuje się raczej jak orbitalna (przestaje się kręcić, wibruje wykonując niewielki ruch orbitalny, tak może do 1 cm.) - ktoś już pytał o taką maszynę w jednym z postów, ale został odesłany do innego tematu, w którym można znaleźć wszystko na temat profesjonalnych polerkach, ale nie takiej złomiastej.

    Podaj jaka to marka, model itp albo poszukaj coś o niej.
    Jeżeli nie wiesz co to jest a obroty nie są regulowane to raczej nie dotykaj tym lakieru.
    Źródło: kosmetykaaut.pl/viewtopic.php?t=1807


    Temat: Grupa Podkarpacka
    Brzoza - wiem o tej robocie Tarnów - Targowisko :wink: Strabagg i Mota :-? - trza to sposobem - alboe przez Mielec górą - albo w Brzesku w lewo na rondzie na Nowy Sącz i dołem - tak czy inaczej zawsze wyskakujesz przed Wieliczką.
    Pociesze Was - tak będziemy jeździli conajmniej do jesieni przyszłego roku :wink:
    Co do świat Brzoza - to tak mogłyby byc juz na naszych włosciach - ale dokończeniówki- jest jeszcze sporo, meble kuchenne przywioza dopiero 28 grudnia, jest jeszcze troche roboty. Liczyłem że wejdziemy na święta - i jakby co to jest to możliwe - ale stwierdziliśmy z moją lepsżą połową że jeżeli tyle czasu wytrwaliśmy w małym meszkaniu teściów to te 2-3 miesiące na ostateczny szklif nas nie zbawią.

    Co do fachowców - jeżlei ktoś kiedyś coś będzie potrzebował z instalacji Woda; C.O. - służe, pomocą - stricte wykończeniówke też robimy (jako iz pracę mamy zawodową - to popołudnia wchodza w grę) :wink: Mam nadzieję ze mnie nie zlinczujecie za reklamę :wink:

    Co do szanowania się fachowców - stety - niestety trafiliśmy na czasy boomu w budownictwie. Połowa narodu pojechało w p...u - i bardzo mnie to cieszy- prosże bardzo niech jadą zarabiają (mam tylko mała dygresję - niech pokażą że za te zacharowane tam pieniądze potrafią tam zyc i tam są Panami - a nie przyjeżdzają do Polski i wtedy pokazują czym to oni nie są - proszę bardzo - pojechali - niech nie wracają :-? a reszta robi tu interesy - jedni fachowo inni malo profesjonalnie.

    Stąd tez obecni zarówno fachowcy, Fachofcy jak i wszelakie chybrydy tej nazwy - zbierają żniwo tu i teraz.

    Zasadę mam jedną - klient jak każdy - ale robotę trzeba wykonac jak dla siebie - bo to nie moja gęba, czy moja gadanina robi rynek, rzetelność, fachowość, i zadowolenie klienta - to jest to co pozwala się utrzymac na rynku. Ten boom kiedyś minie - nie będziemy mogli przebierac w zleceniach i wtedy rzeczywistość pokaże kto jest dobrym fachowcem a kto złym.

    Tak z rana takie tematy zarzuciliście na forum że jakieś trudne myślenie mi sie włączyło :wink:

    Pozdrawiam

    sebo8877
    Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=521


    Temat: Ciąża i poród w Irlandii
    Dot.: Ciąża i poród w Irlandii
      Cytat:
    Napisane przez Heksa (Wiadomość 13266354) Eh, nawet nie pamiętam kiedy dostałam coś od mojego... a nie, przepraszam. 2 tygodnie temu wrócił z zakupów i mówi: Mam coś dla Ciebie! Ja robię wielkie oczy, on wyjmuje z torby..... cukier waniliowy w szklanym ładnym słoiku :eek: Z jednej strony słodkie, wie że lubię pichcić w kuchni i jestem fanką prawdziwego cukru waniliowego (ten w Polsce to waniliowy jest chyba tylko z nazwy :D ). Ale z drugiej... od baaaaaardzo dawna nie dostałam nic kobiecego typu biżuteria, kosmetyk, o fajnej bieliznie nie wspomne. Czasami mam wrazenie ze dla Wojtka jestem tylko kura domowa (prezenty w postaci gadzetow kuchennych)
    no wlasnie :) ja tez sie czasem czuje atrakcyjna jak para domowych kapci. i sie zastanawiam czy dla meza nie jestem kolejnym sprzetem AGD, cos jak urzadzenie pioraco- sprzatajaco - uslugowe . a z prezentow to ostatnio jeszcze dostalam Tshirt (oczywiscie darmowy reklamowy Four star pizza)- nie zeby specjalnie dla mnie kupil. ale sie ciesze bo obszerny i miesci moj brzucholek wiec sie w nim dobrze spi....i inne prezenty typowo romantyczne- sciereczki kuchenne, folia aluminiowa profesjonalna, taka gruba i wielka ze sie w szufladzie nie miesci...bo jak mezus jezdzil do hurtowni po rzeczy do swojego storu to i do domu kupowal... a dzis ma ostatni dzien w pracy i od jutra taksiarz na full time :)

    a dzis sie znow poklocilismy, tzn ja sie wkurzylam bo w domu nic nie robi, mysli ze jak poleczke mi przykrecil to swoja czesc obowiazkow domowych odwalil... ja latam, sprzatam, piore, prasuje a on siedzi i srubki w pudelku uklada i srubokrety wg kolorow :D to tupnelam noga az sie podloga zatrzesla ( nic dziwnego swoja droga) i pogonilam do odkurzania... chyba takiej wscieklej m nie dawno nie widzial bo bez szemrania sie zabral do roboty

    Olivierek sliczny jest Anek :) w ogole cos tu duzo chlopakow i jak mowilam same przsytojniaki

    Elcia, Nesia- te bole to chyba normalna sprawa bo zaczynaja sie rozciagac wiazadla podtrzymujace macice. chyba gdzies tak od 3go miesiaca.tak mi powiedzial lekarz- to takie klucie w boczku jak kolka niekiedy, tak?
    Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=305386


    Temat: Team 10
    Minako

    Ne dałaś nawet chłopakowi szansy obrony - zanim zdążyłby opowiedzieć najlepszą historię swego życia, wyprowadziłaś szybki cios pięścią z półobrotu, wycelowany prosto w jego nos. Głuchy dźwięk łamanej chrząstki poświadczył o sukcesie.
    - AAAAAAŁ, ty khhh... - z nosa pociekła mu krew, więc zakrył tę część twarzy obydwiema dłońmi. Nie był to jednak koniec atrakcji. Kolejne uderzenie trafiło go w dość czułe u tej płci miejsce sprawiając, że nie był w stanie wydobyć z siebie dźwięku. Z wrażenia nawet padł przed Tobą na kolana. Spojrzał się na Ciebie nienawistnym wzrokiem i zrobił "krok" w tył.
    - Jeszsze szie poliszymy, sobaszysz! - krzyknął gniewnie, a właściwie trochę rozpaczliwie. Po tym spojrzał na jedną z dłoni, a widząc, że jest zaczerwieniona, zakrył nią z powrotem nos. Jęknął, skulił się jeszcze bardziej, a następnie spróbował wstać. Wyszło mu to dość pokracznie, i tak też pokracznie obrócił się i chwiejąc się rozpoczął ewakuację.

    Aki & Tidus

    Kiedy cała sprawa się... "wyjaśniła", mieliście wreszcie możliwość upragnionego powrotu do pracy, tym razem pod "czujnym okiem" Haikaru. Oboje rzuciliście się do grabi... tych samych grabi. Jako, że Aki był szybszy, Tidus musiał się wrócić na "początek" pola, gdzie leżał was profesjonalny sprzęt i dodatkowo musiał jeszcze wrócić do kompana, co aż podwajało jego drogę do przebycia. W końcu jednak i on wziął się do roboty. Piętnaście minut później cały teren błyszczał jak pupa niemowlaka. Ponownie pozbyciem się odpadów zajęły się kopie Haikaru, a oryginał gestem ręki nakazał wam iść za nim do kolejnego, tym razem ostatniego pola.
    Bogowie się do Was uśmiechnęli. Na następnym terenie nie było już żadnych śmieci, nie było też żadnych chwastów. W sumie, można było łatwo określić, dzięki czemu tak jest - wokół wyznaczonego miejsca rozpięty był druciany płot. Wprawdzie nie stanowił od żadnej przeszkody dla shinobi, ale może jednak jakiś wpływ na etykę użytkowników miał. Kiedy wchodziliście, czwórka osób właśnie go opuszczała, więc na samym polu zostaliście tylko wy. Żadnych puszek, papierów, chwastów, więc w sumie - po co tu jesteście?
    Ano właśnie. Otóż w grube pale wystające z ziemi z różnymi wypustkami imitującymi zapewne kończyny było powbijane multum żelastwa. Najpopularniejsze były tu kunai i shurikeny, ale można było także przyuważyć parę igieł, kamę i nóż kuchenny. Że też ludziom nie szkoda zostawiać sprzętu na miejscu treningu. Ale może będziecie mogli się z tego dorobić...?
    - Pozbierajcie to wszystko, ta broń przyda się w Akademii. Tylko tam studenci są w stanie popsuć jednoczęściową broń, więc trzeba ją czasem uzupełniać. No, ruchy. - ponaglił was Haikaru, wyciągając z kieszeni na piersi mały, biały, podłużny przedmiot. Wsadził go sobie do ust, a następnie przybliżył do jego końca zapaloną zapalniczkę.
    Źródło: exsite.webd.pl/viewtopic.php?t=517


    Temat: Prośba o poradę - pytanie o określone środki a także zestaw
    Witam,

    Do ogarnięcia szykują się dwa samochody, które poza wspólnym pochodzeniem (brzydko mówiąc "koreańce") są jak ogień i woda: - jeden ledwo roczny, myty początkowo na dotykowej myjni samoobsługowej, a później na bezdotykowej BP i jej podobnej innej sieci, kolor ciemny grafit - drugi to 6ciolatek, świeży w rodzinie, dotychczas samochód firmowy, najprawdopodobniej jeśłi już się trafiła to wyłącznie myjnia automatyczna lub wąż ogrodowy, a problemem są miejscowe smugi powstałe jak gdyby ktoś próbował szorstką gąbką do naczyń zszorować ptasie odchody, kolor to srebrny metallic lekko wpadający w szampański.
    Łączy je jeszcze to, że chciałbym dla nich przygotować jeden zestaw (chcę spróbować zaopatrzyć się wyłącznie u temachem - bazuję m.in. na tym, co oferuje na allegro):
    1. T.F.R koncentrat aktywna piana z kalgonem - początkowo męczyłbym się atomizerem, który wyczytałem, że powinien być w ofercie sprzedającego,
    2. szara? glinka do lakieru (rozumiem, że będę potrzebował pod to innego szamponu niż wcześniej wymieniony koncentrat?)
    2a, po opłukaniu osuszanie ręcznikiem żółtym większym lub ew. niebieskim (z oferty temachem - który lepszy?)
    3. zastanawiam się pomiędzy ScratchX 2.0 a SwirlX - szczególnie względem wyraźnych zarysowań na jasnym samochodzie, ale z drugiej strony, do młodego samochodu lepszy byłby SwirlX (wyłącznie do kolistych zarysowań)
    4. Tu też mam dylemat, pomiędzy Show Car Glaze a Deep Crystal Polish
    5. Na razie chciałbym K2 Ultrawax, ale potem na pewno #16 Mirror Glaze

    Z racji tego, że studiuję posty na tym forum jakiś czas, nie byłem w stanie jednoznacznie określić środków w p. 3 i 4. Był też post na którym rozważano kolejność Politura-Cleaner, czy odwrotnie - czy zatem proponowana kolejność jest OK? Co do rys na starym samochodzie, chciałbym je potraktować w pierwszej kolejności pastą ścierną K2, conajmniej Tempo, tak by te zarysowania niczym od czyścika kuchennego zniwelować, a potem bardziej je wyprowadzić środkiem z p. 3.

    Pozostaje kwestia wnętrza:
    - podsufitkę chciałbym ogarnąć płynem od Shell'a, chyba że możecie polecić coś lepszego poza wymianą podsufitki (nie palona, wyłącznie ubrudzenia od przewożonych przedmiotów, być może brudnych rąk).
    - bez sensownej odpowiedzi pozostał temat zniwelowania zarysowań plastików, np, kokpitu. część problemów rozwiąże magiczna gąbka - jak rozumiem jest delikatnie ścierna, czyli może pozostawić ona na większych powierzchniach mgiełkę - czy są środki, które wyprowadzą w tym momencie te delikatne zarysowania? no i oczywiście czy jest środek, który przywróci do życia pożółkłe np. od słońca, niegdyś szare plastiki? Ktoś wskazał Plastx (właściwie Plast-X) ale jest to środek chyba do kloszów lamp...?
    - chciałbym wykonać część roboty mechanicznie, ale mam do dyspozycji wyłącznie hipermarketową polerkę o jednej prędkości, ciężko jest mi powiedzieć jakiego typu, gdyż w powietrzu kręci się jak oszalała, ale na samochodzie zachowuje się raczej jak orbitalna (przestaje się kręcić, wibruje wykonując niewielki ruch orbitalny, tak może do 1 cm.) - ktoś już pytał o taką maszynę w jednym z postów, ale został odesłany do innego tematu, w którym można znaleźć wszystko na temat profesjonalnych polerkach, ale nie takiej złomiastej.

    Zaznaczę, że starszy samochód przede wszystkim trzeba doprowadzić do stanu conajmniej dobrego i zabezpieczyć, tak by z 4 wiosenki jeszcze przetrzymał, natomiast priorytetem będzie grafitowy młodziak. Propozycja zestawu wynika z ograniczonych środków - chciałem zebrać konieczne minimum, a wosk K2 akurat posiadam.
    Źródło: kosmetykaaut.pl/viewtopic.php?t=1807




    
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Merci. Design by SZABLONY.maniak.pl.